Tara Lynn zdobyła rozgłos po tym jak w marcu zeszłego roku pojawiła się na okładce francuskiego Elle. W białym kombinezonie i z delikatnym uśmiechem na twarzy wyglądała jak prawdziwy anioł... w rozmiarze XXL. I tak zaczęła się rewolucja rozmiarowa. Z czasem pokochaliśmy dziewczyny o boskich twarzach i ciałach niczym z obrazów Rubensa. Szczególnie podobała nam się zaś Tara - delikatna i "lekka" pomimo swojej dużej wagi, piękniejsza od niektórych modelek w standardowych rozmiarach "0".
Niestety ostatnio ucichło o rewolucji rozmiarowej. Miejsce modelek plus-size w magazynach o modzie zastąpili bohaterowie innych nośnych tematów - transseksualiści i kilkuletnie dzieci - a one wróciły do reklamowania bielizny i ubrań dla osób otyłych. Jednak sesje zdjęciowe Tary, takie jak nowa kampania reklamowa H&M Big Is Beautiful, moglibyśmy oglądać bez końca. Modelka pozuje do zdjęć na gorącej plaży i nad basenem w modnym, wakacyjnym kurorcie. Wygląda znakomicie w idealnie dopasowanych strojach kąpielowych, zwiewnych tunikach i sukienkach podkreślających jej kobiecą figurę. Czy ktokolwiek mógłby nazwać taką kobietę nieatrakcyjną?
Nie zamierzamy się okłamywać, że modelki plus-size wracają do łask kreatorów. Przeciwnie wygląda na to, że czasy ich świetności mamy już za sobą. Ale rewolucja rozmiarowa wzbogaciła nas o jedno: świadomość. Wiemy już, że duże dziewczyny też mogą być sexy - bez ukrywania się w za dużych ubraniach i chowania swoich krągłości, w końcu DUŻE JEST PIĘKNE! Dziewczyny pokażcie na co Was stać!
Jak podoba Wam się kampania reklamowa Big Is Beautiful? Zgadzacie się z nami, że duże to nowe "małe"? Duże rzeczywiście jest piękne?
Ubrania z linii BIB (Big Is Beautiful) możecie kupić w sklepach H&M za ok. 40-130 złotych.









