Reklama #6 wygodnie

obrazek
Reklama # BBW
Czy uważasz że duże kobiety mogą być seksowne?
Reklama #1 WOLNE
Reklama #2 diores
Reklama #3 STYLISTKA

 

 

 

 

Reklama #4 google ad sens k.cz

 

Reklama #9 google ad sense k.cz

 

Wysokie obcasy - Kingsajz

 

To nie ja mam problem z moją wagą, ale wy

Nastoletnia Beata Jankowska wraca do domu na wrocławskim Psim Polu. Po drodze musi minąć gówniarzy sterczących jak zwykle pod blokiem: - Smoki dzisiaj nisko latają! - rechocze jeden i rzuca twardymi grudkami ziemi. Drugi ciska butelką po piwie: - K..., jaki kaszalot!

Beata nienawidzi gówniarzy.
 
<b>Asia</b>. Wraz
z koleżanką zorganizowała pokaz mody modelek 
o rozmiarze 50.

W 36-metrowym mieszkaniu na ósmym piętrze rodzice oglądają telewizję, a w drugim pokoju, z którego przy dobrej pogodzie widać Karkonosze, Beata pisze. Pamiętnik. 'Trzy lata temu ważyłam 97 kg. Całe życie przed studiami to koszmar. Liceum wspominam jako pasmo koszmarów. Począwszy od debilek z klasy ( » Kupię Beacie na mikołajki worek cukierków, to jej wystarczy do szczęścia «), poprzez moją (jak mi się wydawało) jedyną klasową kumpelę ( » Ale przecież ty jesteś taka wielka «- podczas gdy ona sama nie była jakoś szczególnie szczupła), skończywszy na polonistce ( » Beata, przesiądź się, bo nie widzę klasy «)'.

Beata buduje wokół siebie 'wielki czarny mur': ubiera się w czarne spodnie, czarne powyciągane swetry, czarny skórzany płaszcz. Znajomych też ma całych poubieranych na czarno. Teraz gówniarze spod bloku boją się wrzeszczeć. Bo jej znajomi wyglądają jak 'scenariusz morderstwa z premedytacją'.

Z czasem w pamiętniku przybywa negatywnych postaci.

Jest 'głupia Marzenka, czyli pusta różowa lala'.

Facet z autobusu, który gapiąc się, powtarza : 'Ale cyce, Panie Boże! Ale cyce, Panie Boże!'.

'Grubodupne, leniwe, fioletowowłose urzędniczki, [które] znowu będą patrzeć na mnie jak na bezrobotnego śmiecia'.

Sprzedawczyni ze sklepu z bielizną, która na widok Beaty grzebiącej w strojach kąpielowych krzyczy: 'Taaakich rozmiarów nie mamy!'.

Zachęcone śmiechem innych dziecko, które rechoce w wózku.

Odchudzanie Mati 

Mati pierwszy raz zaczyna się odchudzać, kiedy jest w piątej klasie. Mama komunikuje tacie, że od dziś cała rodzina przechodzi na sałatki bez majonezu i produkty niskokaloryczne. Mama ma rozmiar 42, tata - no, jest większy. Mati raz-dwa zrzuca sześć kilo. Nie wie, że to nie ostatnie odchudzanie. Że każda gruba dziewczyna się odchudza. Za każdym razem z większej wagi.

Pięć lat później Mati waży 114 kg. Metoda mamy nie przynosi już efektu. Do odchudzania córki zabiera się tata. - Do czego to podobne, żeby dziewczyna tyle ważyła! - krzyczy, bo się o nią martwi.

Z córką ma umowę: codziennie parę kilometrów na bieżni. Sama dorzuca trzy razy w tygodniu pływalnię. Cel: zrzucić kilogram na tydzień. Ważenie odbywa się co sobotę - jak waga drgnie, Mati dostaje np. buty, które upatrzyła sobie w Lesznie, a których w rodzinnym Bojanowie nie ma jeszcze nikt. Jak waga nie drgnie - awantura. - Będziesz gruba, będziesz nieszczęśliwa - grzmi tata.
 
<b>Asia</b>.<br> Buty Simple, torebka Solar, broszka Zielony Kot, pierścionek Yes

Mati zaczyna kombinować. Już w czwartek nic nie je. Jak już musi, pędzi do ubikacji i wymiotuje.

Wymiotowanie niszczy zęby, a Mati chce mieć ładne, więc kombinuje dalej i wymyśla tabletki na przeczyszczenie. Zaraża pomysłem koleżanki. Biorą po kilkanaście. Codziennie. Nic to, że później siedzą w kiblu i łzy im ciekną, brzuch boli niemiłosiernie. Chudną.

Po pół roku cel zostaje osiągnięty: waga pokazuje 73 kg. Całe szczęście, bo jedna koleżanka właśnie zemdlała na WF-ie.

Mati w nagrodę za schudnięcie jedzie z klasą do Francji. Wraca trochę cięższa.

Gruba Baba jest socjopatką 

zobacz jak wyglądasz. beznadzieja. masz ohydne fałdy tłuszczu na brzuchu. i te łydki! uda... obrzydliwe. jesteś okropna. nie powinnaś się pokazywać ludziom. piersi ci wiszą. wszędzie rozstępy. no tak, skóra nie wytrzymuje tego. nikt nie wytrzymuje. nienawidzę cię - wrzeszczy do odbicia w lustrze - słyszysz? NIENAWIDZĘ CIĘ!
 
To Gruba Baba ze sztuki Kasi gada do siebie przed lustrem. Kasia też jak wiele dużych dziewczyn unikała lustra. Na wszelki wypadek. Ale miewała też lustrzane sesje. Bo w Grubej Babie sporo jest Kasi. Właściwie Kasia przechrzciła się na Grubą Babę, kiedy w 2002 r. założyła stronę www.grubababa.friko.pl.

W teście na grubą babę (czyli g.b.) pyta tam: 'Jak dobrze jest g.b. dostosowana do życia w społeczeństwie?'. Do wyboru jest: 'bardzo dobrze', 'przeciętnie', ' g.b. nie żyje w społeczeństwie', 'źle, jest socjopatką', 'a czy g.b. w ogóle istnieje?'.

Siedzimy u niej na poznańskich Jeżycach, Kasia śmieje się ciepło: - Żyję w społeczeństwie, ale należę do mniejszości. Często matki podtrzymują w nas poczucie, że jesteśmy grube i brzydkie. Jak się zacznie mówić o problemie, to znajdzie się przestrzeń na jego rozwiązanie - wyciąga schemat napędzania się poczucia winy u grubej, obrazu grubego w mediach... Jaśniej ujmuje to w wierszu:

chciałam gdzieś być ale nie zmieściłam się w żadnej historii/ chciałam coś stwierdzić ale rozerwałam ramy światopoglądu/ chciałam się pokazać ale nie objęła mnie kamera/ chciałam odebrać nagrodę jednak załamało się podium/ chciałam coś wygłosić gdy urwała się ambona jak strącone gniazdo/ kiedy wydawało mi się że mogłabym coś zmienić/ prezydencki stołek rozpadł się w drzazgi

Zdjęcia, które leczą 

- Nie żyjemy na bezludnej wyspie. Trzeba być silnym psychicznie, żeby mieć warkoczyki pod pachami albo nieogolone nogi i dobrze się z tym czuć - stwierdza Marta Czyżak-Jęczkowska, założycielka pierwszej w Polsce strony dla grubych www.xl-pozytywnie.pl. Siedem lat temu przyjęła nick Marta XL.

Na stronie umieszcza artykuły z amerykańskich stron 'Size Acceptance' i 'Body Image', które pomagają grubym się zaakceptować, porady psychologiczne, modowe. Jest też galeria dużych modelek. Bo Martę XL martwi, kiedy grube dziewczyny zakładają worki po kartoflach i próbują przemykać pod ścianami.

Kiedy jej córka Roksana zaczyna chodzić do przedszkola, wpada na pomysł, że będzie robić zdjęcia grubym kobietom.
 
<b>Kasia - Gruba Baba</b>. Już wie, że jest nie tylko gruba, ale jest też poetką, dramatopisarką, byłą urzędniczką państwową.

- Niewiele dziewczyn, oglądając zdjęcia modelek w kolorowych magazynach, ma świadomość, że to efekt pracy specjalistów od makijażu, fryzjerstwa, mistrzów obiektywu, a wreszcie grafików komputerowych. To potęguje ich kompleksy. Często gruba dziewczyna boi się zrobić sobie jakiś zdecydowany kolor włosów czy założyć ciuch inny niż szaro-czarny, bo nie chce się wyróżniać.

Na stronie umieszcza ogłoszenie: 'Jesteś zainteresowana sesją? Napisz do mnie'. Tak zaczyna się cykl fotopeutyki. Marta robi dziewczynom zdjęcia w wodzie, wśród zboża, w ciasnym gorsecie, w krótkiej spódniczce, obcisłym topie.

W 2004 r. zgłasza się Mati, która spod kurateli rodziców z Bojanowa wyjechała na studia do Kielc. Wreszcie jadła, co chciała. Tylko z tym jedzeniem się kryła. Śniadanie potrafiła zjeść w toalecie, w restauracji siadała w kącie, skulona. Dobiła do 130 kg.

Do Marty XL przychodzi w długiej, workowatej bluzce. - Ściągamy to - komenderuje Marta. Ubiera Mati w spodnie i sportową bluzę. Potem w czarną bluzkę z siatki. Wreszcie w zwiewną tkaninę z kwiatami. Maluje jej na czerwono paznokcie, maluje usta i oczy.

Mati: - Zatkało mnie. Nie sądziłam, że mogę być taka seksowna. Nie zniknął mi drugi podbródek, nie zniknęły wałki, ale obudziłam się rano i stwierdziłam: koniec, nie ma więcej długich swetrów. Rodzicom powiedziałam: to nie ja mam problem z moją grubością, ale wy.

I zaczęła chudnąć.

85 kg w mózgu 

Beata, która od czasów liceum pisała pamiętnik, na studiach go upublicznia. Przenosi do blogu. Czytelników ostrzega: 'UWAGA! Oprócz odczuć zwyczajowych bywam również zła, złośliwa, wredna, wściekam się i marudzę, więc jeśli się nie podoba, to WYPAD!'. Przeklina, bo uważa, że mając 'taką posturę', nie wypada mówić zdrobnieniami. Poza tym to pozostałość z praktyk na budowie w czasie studiów inżynierskich.

Przed naszym spotkaniem Beata pisze: 'Mam nadzieję, że zostaną mi oszczędzone próby słodkiego podlizania się tekstem: » Ale ty wcale nie jesteś gruba «. A jaka niby jestem? Gdzie wobec tego tkwi tych 85 kilogramów? W mózgu? To dlatego niekiedy mam tak ciężki łeb?'.

I Kasia - Gruba Baba - i Marta XL przytakują. Właśnie o mózg chodzi. Testowały setki diet: 1000 kalorii, kopenhaska, '11 skutecznie wyszczuplających'. Wszystko po to, żeby, jak radzą gazetki, 'gdy słońce mocniej przygrzeje, bez żenady wskoczyć w lekkie stroje'. Nie próbowały: 'odchudzania za pomocą łaski Bożej', zawijania w muł morski. Ani chirurgicznego zmniejszenia żołądka, żeby być jak bohaterka kolejnego miesięcznika 'Elżbieta, 30 kilogramów w 10 miesięcy'. Albo ich koleżanka, której po operacji przypętały się zapalenia różnych organów.

Marta XL do psychologa poszła, gdy jako nastolatka robiła sobie sznyty. Kasia - kiedy jej mama zaczyna chorować na raka. Odnajdują się w sieci. Obie są z Poznania, postanawiają założyć grupę wsparcia dla grubych. Po pierwsze, Marta mówi, że nic tak nie poprawia humoru jak przebywanie wśród grubszych od siebie. Po drugie, jak chcesz schudnąć, idź do psychologa. - Dietetyczka mówi: 'Schudniesz, będzie dobrze'. A to nieprawda. Dziewczyna zawsze znajdzie sobie coś innego, co jej się nie podoba, a smutki będzie zajadała słodkościami.
 
Seks daje świadomość 

Marta XL przyznaje, że z dołka wyszła, bo wpadła w wir randkowy. Jakby na przekór tacie, który powtarzał: 'Kto będzie chciał taką czeską babę?'. Czyli taką, która je dużo klusek i od nich puchnie.

Pierwszy był Waldek. Znaleziony przez anons w gazecie. Marta szybko się zakochała, mimo że rodzice mieli obiekcje. Bo Waldek mówił 'tera', bąkał, bo tak naprawdę nie było o czym z nim porozmawiać.

Potem był Szwed, który przyjechał do niej dwa razy, i Holender - student anglistyki jak ona, był też umięśniony prawnik z Łodzi. Kiedy na internetowej randkowni napisała, że jest grubaską, następnego dnia w skrzynce mejlowej znalazła 144 wiadomości. W ciągu czterech lat miała kilkunastu facetów.

- Mnie się podobało, że to ja ich rzucałam. że mogę wybierać - mówi Marta. - Wcześniej byłam gorliwą chrześcijanką. Potem nie brałam pod uwagę możliwości budowania czegokolwiek. Zawsze byłam w stałym związku, ale robiłam skoki w bok. Tłumaczyłam sobie, że po to, by zrekompensować sobie braki.

Teraz ma męża, którego znalazła w folderze hipermarketu - duży facet z dużym uśmiechem. Była wtedy w siódmym miesiącu ciąży i czteroletnim dopalającym się związku. - Dotarło do mnie, że faceta się nie posiada, żeby budował poczucie akceptacji. Żaden tego nie wytrzyma. Znajdzie bardziej uśmiechniętą.

Ojciec jej córki wydawał się ideałem: lubił grube baby, oglądał erotykę z grubymi kobietami. Ale nagle poczuła, że jemu się wydaje, że gruba go nie rzuci. Wniosek: - Nie należy się wiązać z facetami, którzy lubią grube baby.

Faceci, którzy lubią duże 

Jakub, konsultant w firmie programistycznej, rozmawiając przez internet, zaznaczał: 'Jak jesteś chuda, możemy co najwyżej porozmawiać, ale nie umówię się z tobą'. Podobają mu się duże kobiety. Ważące co najmniej 100 kg. Takie, które mają dużo ciała do kochania.

Dagmarę zapytał o wygląd po dwóch tygodniach. Świetnie im się rozmawiało. I okazało się, że Dagmara waży 130 kg, w realu jest tak samo pewna siebie jak w necie.

Ojciec nie mógł zrozumieć, dlaczego jego przystojny syn chce się żenić z 'taką babą'. Nie było go na kameralnym ślubie w warszawskim urzędzie stanu cywilnego.

Jakub założył stronę 'XL-alternatywnie' (www.xl-alt.prv.pl). Z forum, z systemem anonsów, z dwoma tysiącami zarejestrowanych użytkowników. Faceci piszą: 'Poznam puszyste. Piszcie, dziewczyny, na e-mail'. Albo wywołują ogólny chichot: 'Lubię grube babki, ale nie mogę znaleźć żadnych fajnych porno stronek. Poproszę o parę linków - tylko żeby były naprawdę grube!!!'.

Jakub: - Spotkałem może dwie osoby, które nie wstydzą się pójść z dużą kobietą za rękę. Większość facetów chce się umówić z taką kobietą, żeby się z nią przespać. A ja należę do ludzi, którzy nie liczą się za bardzo z tym, co myślą inni.

Proponował nawet kiedyś ataki na fora, które szykanują puszystych, pisząc np.: 'Schudnij, prosiaku'. 'Oto teksty do wykorzystania & wklejenia: » Chudzi są głupi, powinni przytyć, to może ich mózgi przytyją «albo: » Tylko zboczeńcy podniecają się chudymi laskami «itp.'. Już tego nie robi, uznał, że to dziecinne. Nie broni też w ten sposób ukochanej.

Dagmara, pracownica firmy badającej rynek, miała już włosy ogolone, miała granatowe, czarnych ubrań nie nosi z zasady. Miła, szczera. Potrafi się sama obronić. Kiedy ktoś gapi się na nią, Dagmara podchodzi i mówi na przykład: - Masz problem? Następnym razem po prostu ci przypier...

Modne XXXL 

Gruba Baba ze sztuki Kasi chodzi naga, bo uważa, że jest tak brzydka, że szkoda na nią ciuchów. Plastyczce Oli Wiśniewskiej z Wrocławia zdarza się na randkach wyskoczyć nago z łazienki, bo nie ma fajnej bielizny w jej rozmiarze - 50. Jej koleżanka studentka marketingu Asia Merkur, mniej więcej w tym samym rozmiarze, marzy o dużych seksownych wdziankach króliczków Playboya czy pszczółek, które można znaleźć w amerykańskim internecie.

Asia (długie kręcone włosy, połyskująca bluzka z rozcięciami na rękawach): - W większości sklepów dla puszystych są garsonki ze złotymi guzikami albo coś, w co może ubrać się na wesele babcia panny młodej.

Ola (turkusowe korale, kolorowa narzutka): - H&M produkuje rozmiary do 56, ale we Wrocławiu są tylko do 46. W KappAhlu rozmiary są OK, ale przymierzalnie za małe. Niemieckie firmy mają fajne ciuchy, ale zwykły podkoszulek kosztuje 300 zł.

Asia: - Weźmy spodnie marchewki. Skąd producentom przyszło do głowy, że grubym w marchewkach może być dobrze? No, w marchewkach, wielki zad i cienkie kosteczki.

Ola: - Nam nie chodzi o to, żeby ukrywać każdą fałdkę, ale żeby w tych ciuchach dobrze wyglądać.
 
Na wybiegach gruba kobieta jest tematem tabu. Chociaż Ola raz czy dwa na Fashion TV widziała duże modelki. Ostatnio Mediolan i Nowy Jork ustaliły, że nie będą wpuszczać na wybiegi modelek, których współczynnik BMI jest mniejszy niż 18. W Polsce modelek większych niż 46 nie ma, a na pytanie o nie w agencjach wybuchają głupawym śmiechem.

Ola i Asia same zrobiły pokaz. Pierwszy we Wrocławiu, a może i w Polsce pokaz dużych rozmiarów. Zaczepiały na ulicy większe dziewczyny. Mówiły, że szukają modelek. One - że tłuszcz im się będzie trząsł na wybiegu i nie ma mowy. Ola i Asia - że przecież nie mogą w rozmiar 50 ubrać dziewczyny z 34 . Znalazły 23 dziewczyny. Widzowie nie zmieścili się w 200-osobowej sali.

Niech gruba nie gra grubej 

Ania z Warszawy raczej nie poszłaby na pokaz 'dla puszystych'. - To klasyfikuje ludzi na grubych i chudych. Dlaczego nie potraktować tak każdego innego mankamentu ciała - pozytywnie-z-krzywymi-zębami? Pozytywnie-z-suchą-skórą? Cała ta kampania pod hasłem 'Pokochaj swój tłuszcz' jest upokarzająca. To tylko inny sposób na wytknięcie tej słabości.

Ania studiuje antropologię kultury. Doskonale wie, jaki jest współczesny kanon piękna: smukłe ciało, długa szyja. Wie, że nie pasuje do niego. Nie chowa się po kątach, jest świadoma, że to może się podobać. Ale sama nie jest pewna, co chce w sobie zaakceptować.

Pracę z antropologii filmu pisała o amerykańskim serialu 'Chirurdzy'. - Latynoska chirurg jest właśnie większa. Gra ją Sara Ramirez. Serial pokazuje grubszą dziewczynę bez tego zaplecza, że jeśli taka już występuje, to gra kogoś, kto z tego powodu musi mieć kompleksy. Kiedy w jednej ze scen Sara tańczy w samych majtkach i koszulce, eksponując okrągłe nogi i biodra, emanuje tym samym seksapilem co inne aktorki.

Nie schudną - też dobrze 

Asia, Ola, Kasia, Marta, Dagmara i Mati nie będą się zmuszać do odchudzania. Schudną - dobrze. Nie schudną - też dobrze.

Dagmara i Jakub myślą o wyjeździe za granicę, gdzie nikt nie wytyka większych palcami.

Kasia-Gruba Baba już wie, że jest nie tylko gruba, ale jest też poetką, dramatopisarką, byłą urzędniczką państwową, córką, kochanką, lesbijką. Pisze nową sztukę - wcale nie o grubych kobietach.

Beata, blogerka, w Nowy Rok spisywała postanowienia: główne - 'w tym roku postaram się nie zwariować'. Oprócz tego: chce wyzdrowieć, bo ma permanentne problemy z żołądkiem. Znaleźć pracę. Żyć z narzeczonym długo i szczęśliwie, bo chłopaka ma od półtora roku. Następnego dnia zauważyła: - Matko Boska, nie napisałam, że mam schudnąć!
 
 
Źródło: Wysokie Obcasy
Autor:Ula L.
 
Dodaj link do:www.wykop.plwww.dodajdo.comwww.facebook.com