
Niewątpliwie- istnieje związek między ilością spożywanych przez nas dosładzanych napojów a ilością tkanki tłuszczowej, która zaczyna nas obrastać, ale w tej kampanii Departament Zdrowia Nowego Jorku wyraził ten związek baaaaaaardzo obrazowo. I przekonująco. Fuj.
Czy po obejrzeniu tego filmu macie ochotę na odrobinę coli albo oranżadę?

NYC Health Department
Większość dostępnych na rynku napojów owocowych, gazowanych, czy soków zawiera przerażające ilości cukru. Czytamy etykiety i wiemy, że w puszce coca coli znajduje się ok. 35 g cukru, ale co to znaczy? Od kilku lat starają się to zobrazować różnego rodzaju kampanie i strony internetowe. To dobra inicjatywa, bo kto z nas zjadłby 16 kostek cukru popijając wodą? A wypijając butelkę gazowanego napoju, najczęściej to robimy...

Strona SugarStacks.com pomaga przeliczyć to, co jemy na kostki cukru. Wyniki niektórych zamian mogą być zaskakujące, zresztą cukier cukrowi nierówny, ale... warto zwrócić uwagę na to, ile cukru jemy na co dzień. Powyżej ilość cukru w jogurcie truskawkowym wyrażona w odpowiedniej liczbie kostek cukru.
To jeszcze nic! spójrzcie na słodzone mleko kondensowane:

Jeśli kogoś nie przekonują zdjęcia z SugarStacks polecamy kolejny film nowojorskiego Departamentu Zdrowia. Jak zwykle niezawodny.
Prawdziwy postrach wśród fanów futbolu chciała wzbudzić UEFA, przekonując zasiadających przed telewizorami kibiców, że sport wymaga jednak więcej poświęceń niż siedzenie w fotelu z paczką ciastek albo tradycyjnym piwem i chipsami. Chcielibyście oglądać takie mecze? Wątpimy. Takich panów także nikt nie chce oglądać.
PETA jak zwykle namawia do wegetarianizmu, jednak ta kampania miała przekonać nie tylko do rzucenia mięsa, ale także zrzucenia zbędnych kilogramów. Wegetarianie często są szczuplejsi niż ci z nas, którzy swoją dietę opierają na mięsie. Nie jest to jednak regułą. Billboardy porównujące otyłą kobietę do wieloryba i nawołujące do zrzucenia kilogramów, żeby nie trzeba było płacić za dwa miejsca zawisły w miastach Ameryki jesienią 2009 roku. Czy przekonuje was ta kampania?


Chcesz przycupnąć na ławce w oczekiwaniu na autobus? Nie w Amsterdamie. Jedna z bardziej podstępnych i znanych kampanii w Holandii polegała na tym, że przystanki autobusowe ważyły siadające na ławkach osoby. Śmiałkowie, którzy odważyli się skorzystać z niebieskiej ławeczki, mogli zobaczyć, ile ważą. Wynik widzieli też wszyscy zgromadzeni wkoło pasażerowie i przechodnie. Skorzystalibyście z takiej ławki?



Otyła Barbie siedząca z laptopem na łóżku albo leniwi piraci LEGO z opasłymi brzuchami. Czy takimi zabawkami chciałyby się bawić dzieci? Chyba nie. Pewnie dlatego tak właśnie wyglądała kampania mająca zwrócić uwagę na problem otyłości wśród dzieci stworzona dla Active Life Movement. Otyły Superman faktycznie nikogo by nie uratował, więc szczupła i muskularna sylwetka postaci ma swoje uzasadnienie. Za to kształty "szczupłej" Barbie raczej do zdrowych i normalnych nie należą. W zasadzie nie wiadomo, co jest większym ostrzeżeniem przed zaburzeniami odżywiania: Barbie w wersji klasycznej czy otyłej.
