Reklama #6 wygodnie

obrazek
Reklama # BBW
Czy uważasz że duże kobiety mogą być seksowne?
Reklama #1 WOLNE
Reklama #2 diores
Reklama #3 STYLISTKA

 

 

 

 

Reklama #4 google ad sens k.cz

 

Reklama #9 google ad sense k.cz

 

SPOŁECZEŃSTWO I KULTURA A ZABURZENIA W ODŻYWIANIU

 

Przyczyny społeczne i kulturowe a zaburzenia w odżywianiu

 

We współczesnym świecie zachodnim nadwaga jest wyraźnie łączona z brzydotą. Do tego mocno zakorzeniony stereotyp kulturowy Zachodu głosi: “To co jest piękne, jest dobre; to co jest brzydkie, jest złe." Kobiety i mężczyźni o pięknej powierzchowności są przedmiotem pochlebnych ocen otoczenia, są lepiej traktowani, widziani a priori jako sympatyczniejsi i zdolniejsi. Zdarza się również, że uroda staje się nieodzownym atrybutem kobiety: panie piękne i szczupłe uważane są za bardziej kobiece, natomiast grube, jedzące bez zahamowań - za nieco męskie. Kobiecość, a więc i szczupła sylwetka okazują się dla kobiety nie tylko cennymi atutami (tak w relacjach zawodowych, jak prywatnych), ale także istotnym elementem poczucia tożsamości, pozytywnej samooceny.

 

Staranie o szczupłą sylwetkę jest więc dla kobiety środkiem do umocnienia, rozwinięcia swojej osobowości. Ponieważ waga narzucona przez kanony piękności jest dla większości pań niższa od “naturalnej", mającej tendencję do stabilizacji, mnóstwo kobiet osiąga ją i utrzymuje za cenę stałych ograniczeń jedzenia. Ograniczenia te, zwłaszcza dla osób, które z przyczyn genetycznych czy też metabolicznych mają skłonność do tycia, są szczególnie trudne i stresujące.

 

Ruch feministek amerykańskich oskarża więc ów stereotyp o powodowanie zaburzeń sposobu odżywiania, w szczególności anoreksji i bulimii. Atakują one wywierany na kobietę przymus zachowania sztucznie wiotkiej sylwetki; krytykują też media, które przyczyniają się do fetyszyzacji i gloryfikacji wzorcowego kobiecego ciała, ugruntowując zarazem powszechny pogląd, iż kobieta powinna być jednocześnie dobrą żoną, dymamicznym pracownikiem i seksowną kochanką - jednym słowem kimś w rodzaju superwoman.

 

Inne feministki w krytyce społecznej idą jeszcze dalej i o współczesny wzrost liczby zaburzeń odżywiania obwiniają model kulturo-wy propagowany przez Zachód. Nasza cywilizacja, ukierunkowana na jednostkę, każe jej koncentrować się na sobie i swoich wrażeniach po to, by pogłębić swe poczucie istnienia. Przesad-na afirmacja walorów indywidualnych rodzi fałszywy stosunek do własnego ciała, które nie jest źródłem przyjemności, lecz narzędziem władzy. Należy więc je kształtować, kontrolować, panować nad nim. Dowodem tej ewolucji pojęć jest powodzenie fizycznych ćwiczeń indywidualnych: joggingu, gimnastyki, kulturystyki, sportów, zwłaszcza ekstremalnych - których celem jest przezwyciężenie siebie. Model ów zachęca do rywalizacji, zaszczepia żądzę awansu społecznego i sukcesu w grupie, stanowiąc podłoże anoreksji. Jak powiedzieliśmy, daje się to szczególnie odczuć w wyższych klasach społecznych, gdzie anoreksja występuje najczęściej. Wzrost przypadków anoreksji wśród ludności białej i azjatyckiej zestawia się z jej znikomą obecnością u ludności czarnej afrykańskiej czy amerykańskiej, co według zwolenników tej tezy tłumaczy sposób życia mniej skoncentrowany na indywidualnej rywalizacji, a także większe po-czucie wspólnoty i więzów uczuciowych w jej obrębie.

 

 

Przyczyny biopsychologiczne

 

 

Ale jak ślepy pęd do szczupłej sylwetki rodzi zaburzenia przebiegające podobnie jak anoreksja - bulimię i nadmierne objadanie się? Nie ma co do tego zgody; liczne teorie usiłują wyjaśnić problem. Omówimy tutaj tylko niektóre.

 

Stwierdziliśmy poprzednio, że u niektórych osób pragnienie szczupłej sylwetki prowadzi do chronicznych ograniczeń w jedzeniu, powodując tym samym chwiejność emocjonalną, silny pociąg do pokarmów superkalorycznych, ataki bulimiczne i inne objawy żarłoczności. Dotyczy to jednostek delikatnych i melancholicznych, mających obniżone poczucie własnej wartości, szczególnie podatnych na presję społeczną, które próbują się dowartościować stosując dietę.

 

Dla innych badaczy wszakże bulimia i gwałtowne objadanie się są środkiem przemiany psychicznej w obliczu budzącej lęk sytuacji lub konieczności stawienia czoła przykremu, przygnębiającemu przeżyciu. Objadanie się byłoby tylko sposobem opanowania stresu pozwalającym odroczyć zmierzenie się z problemem, na pozór nie do pokonania. Człowiek taki, nie czując się zdolnym do stawienia czoła konfliktowi czy nieprzyjemnej sytuacji uczuciowej, odsuwa je na bok, ucieka w bulimię i poczucie winy, które jej towarzyszy; są to również doznania bolesne, ale bardziej znane i jakby oswojone.

 

Przytoczmy na koniec punkt widzenia psychologów amerykańskich, Todda Heathertona i Roya Baumeistera (1991), dla których zasadniczy motyw zaburzeń żywieniowych tkwi w próbie ucieczki od własnej rzeczywistości - od krytycznej samowiedzy, zbyt wygórowanych standardów, które bezskutecznie próbowało się osiągnąć, od przewidywanych negatywnych ocen innych, w rezultacie zaś od głębokiej depresji, która w końcu przychodzi. Osobnik taki, odczuwając życie bardzo boleśnie, próbuje mu się choć na krótko wymknąć, koncentrując uwagę na chwili obecnej. To “zawężenie poznawcze", powrót do funkcjonowania umysłowego na niskim poziomie świadomości rodzi schematyzm myślenia, irracjonalne poglądy, a także różnego rodzaju zahamowania.

 

Autor:Ula L.
 
Dodaj link do:www.wykop.plwww.dodajdo.comwww.facebook.com