

Być może jesteś w szczęśliwym związku i twoja waga nie stanowi przeszkody ku temu, byście namiętnie i często się kochali. A może jesteś partnerką otyłego mężczyzny i wypracowaliście własne sposoby na udany seks? To też dobrze. Musisz jednak wiedzieć, że należycie do mniejszości. W badaniu przeprowadzonym przez Północnoamerykańskie Towarzystwo Badań nad Otyłością, ponad połowa ankietowanych (otyłych) osób przyznała, że ma problemy w sferze seksualnej. Kłopoty wynikają z braku wiary w siebie i obniżonej samooceny, a nie z utrudnień natury „technicznej”. Pora otwarcie napisać o tym, czego nie widać... i o czym się nie mówi.
W pułapce obaw
Lęk przed odrzuceniem, przed niemożnością odbycia stosunku (teoretycznie) i obawa, że nie spełnia się oczekiwań partnera, to najczęstsze bariery emocjonalne we współżyciu seksualnym. Niektórzy świadomie rezygnują z seksu, ponieważ mają ogromne poczucie winy i to ono wygrywa z ich potrzebami seksualnymi. Dlaczego? Osoby otyłe często spotykają się z przykrymi docinkami na ulicy. Zwłaszcza gdy kroczą pod rękę z kimś o mniejszych gabarytach. Słyszą za sobą: „Co on robi z taką, jak ona?” A gdy oboje są słusznych rozmiarów: „Widzieliście seks hipopotamów? Ciekawe, jak oni TO robią”. Ano robią... i zdaniem wielu jest to bardzo przyjemnie i satysfakcjonujące.
Bariery i blokady psychiczne
– Uroda i wygląd zewnętrzny są pierwszymi czynnikami, które rzutują na wybór odpowiedniego dla nas partnera czy partnerki – mówi lek. med. Andrzej Depko, seksuolog. Tę prostą zależność wiele kobiet tak mocno bierze sobie do serca, że obraca się to na ich niekorzyść. Bo jeśli nie są filigranowe i szczupłe (co ich zdaniem jest gwarancją powodzenia u mężczyzn), zapewne znaczy to, że są brzydkie. Z takim nastawieniem, jeśli już wchodzą w relacje z mężczyznami, to z góry zakładają, że ktoś jest wobec nich nieszczery lub wkrótce znajdzie sobie inną. Nie przyjmują do wiadomości, że naprawdę podobają się partnerowi i wzbudzają jego pożądanie. W ten oto sposób, na drodze do udanego współżycia pojawia się bariera – psychika kobiety. We własnych oczach nie najpiękniejsza i niewarta mężczyzny – nie jest też zainteresowana seksem i może wręcz nerwowo reagować na każdą propozycję zbliżenia.
W wymienionym wcześniej badaniu aż 41% osób przyznało, że unika współżycia z powodu swej nadmiernej wagi. Jest na to sposób: obiecaj sobie, że jeśli znów usłyszysz komplement albo ciepłe słowa ze strony swego mężczyzny, nie wzdrygniesz się i nie pomyślisz: „I tak mu nie wierzę”, „Tylko tak mówi”. Nie zaczniesz się tłumaczyć: „A widziałeś, jakie mam wałeczki z boku?”. Zamiast tego uśmiechniesz się zalotnie i pocałujesz go. Postaraj się przyjąć, że to, co usłyszałaś, jest prawdą absolutną.
Nadmiar koncentracji
Zdaniem niektórych seksuologów, w łóżku trzeba porzucić egoizm i myśleć o drugiej osobie. W wypadku ludzi otyłych bywa to pułapką. Po pierwsze, z reguły są tak przejęci swoim wyglądem, że cały czas koncentrują się na ukrywaniu np. fałdek skóry, a to utrudnia odprężenie, tak potrzebne, aby seks był przyjemnością. Co ciekawe, opublikowane w tym roku wyniki badań Reader’s Digest pokazały, że mężczyźni są równie czuli na punkcie własnego wyglądu jak kobiety. Panowie z nadwagą niechętnie przebywają w sypialni z nagim torsem. Niektóre kobiety zaś przyznały, że mają tak duże kompleksy z powodu swojej pupy, że wychodzą z sypialni tyłem. Gdy uda się pokonać nadmierną koncentrację na wyglądzie, może pojawić się druga skrajność: zbyt duże skupienie uwagi na zadowoleniu partnera. Bywa, że puszyste osoby chcą „dogodzić” innym, nie biorąc nic dla siebie. To błąd. Współżycie powinno być satysfakcjonujące dla obojga, co wcale nie oznacza, że oboje w tym samym momencie muszą mieć orgazm. Ważne, by każde z was czerpało coś dla siebie: przyjemność, spełnienie, poczucie bycia akceptowanym, kochanym, odprężenie.
Zdrowotne perturbacje
U otyłych mężczyzn spada poziom testosteronu, a rośnie stężenie żeńskich hormonów płciowych – estrogenów, produkowanych w tkance tłuszczowej – wyjaśnia Andrzej Depko. W takiej sytuacji cała gospodarka hormonalna jest zaburzona i mogą pojawić się kłopoty z erekcją lub spadek libido. U osób z nadwagą i otyłością jest też większe ryzyko miażdżycy i chorób układu sercowo-naczyniowego. Zmiany w naczyniach krwionośnych mogą powodować zaburzenia erekcji – przez zwężone naczynia członka utrudniony jest dopływ krwi do ciał jamistych – warunek wystąpienia wzwodu. Często zaburzenia erekcji wyprzedzają o dwa lata objawy niedokrwiennej choroby serca. Kłopoty z prawidłowym przepływem krwi mogą też dokuczać puszystym kobietom i powodować słabsze doznania seksualne. Gorzej ukrwione narządy płciowe słabiej reagują na pieszczoty. Kobiety z nadwagą mają też częściej kłopot z doborem metody antykoncepcji. Te naturalne (z założenia mało skuteczne) nie sprawdzają się, bo otyłe kobiety zwykle mają nieregularne miesiączki. Preparaty hormonalne wywołują wzrost łaknienia i waga rośnie. Z kolei plastry antykoncepcyjne mogą być nieskuteczne u pań ważących powyżej 90 kg. Ich składniki nie przenikają przez obfitą warstwę tłuszczyku. Nie da się ukryć, że kłopotliwy dla puszystych kochanków jest też brak kondycji i ogólnie słaba wydolność. Dlatego warto rozpoczynać zbliżenie dłuższymi pieszczotami (lepiej, by pierwsza pieszczona była kobieta, która z natury potrzebuje więcej czasu, by się podniecić).
Tylko trochę techniki
Osoby bardzo otyłe mogą mieć trudności w odbyciu stosunku z powodów czysto mechanicznych, zwłaszcza jeśli to dotyczy obydwojga partnerów. Stosunek może być niewykonalny z powodu zbyt dużego obwodu brzucha – podsumowuje Andrzej Depko. – Wówczas pozostaje im zastępcza aktywność seksualna: na przykład pieszczoty albo stosunek hiszpański (pomiędzy piersi). I tu właśnie jest sekret udanego współżycia w puszystym wydaniu. Niekiedy osoby bardzo otyłe wykazują wielką pomysłowość w odkrywaniu wygodnych pozycji seksualnych, minimalizując ewentualne przeszkody spowodowane tuszą. Szukanie nowych pozycji, patentów i udogodnień może być nawet bardziej ekscytujące i satysfakcjonujące niż „zwykły” seks. Co więcej, zbliża was i wzmacnia relacje, bo w naturalny sposób rozmawiacie o swoich doznaniach, analizujecie je i wspólnie zastanawiacie się nad tym, co zmienić. Wielu szczupłym parom przydałyby się takie szczere rozmowy...
DO WYPRÓBOWANIA
Jest kilka metod zalecanych parom z brzuszkiem, ale jeśli okażą się one nieskuteczne, warto skontaktować się z seksuologiem.
Tylko specjalista będzie potrafił dobrać taką konfigurację, która „ominie” wasze wypukłości.
Najczęściej sprawdzają się pozycje: