
Do napisania tego tekstu skłoniły mnie rozmowy internetowe, które mimowolnie i przez grzeczność prowadzić muszę z przypadkowo zaczepiającymi mnie mężczyznami , samcami , chciałoby się powiedzieć. Z internetu korzystam już ładnych parę lat i zauważyłam pewne zjawiska - powtarzające się schematy. Temat, na który chcę powiedzieć słów kilka, był już zresztą niejednokrotnie poruszany na forum mojego serwisu.
Nigdy nie prowadziłam statystyk, ale ośmielę się stwierdzić, że conajmniej ośmiu na dziesięciu kręcących się po internecie facetów zaczepia kobiety z nickiem 'puszysta' lub podobnym w jednym celu. Szukają oni sobie puszystych kochanek, będąc w związku z kobietą szczupłą.
Po pierwsze, chciałabym tutaj przestrzec wszystkie pluszaki pakujące się w podobne układy. Powinny one pamiętać, że bez względu na to jak miło i przyjemnie spędzą czas w towarzystwie takiego właśnie faceta, zwykle będą dla niego niczym więcej niż tylko obiektem pomocnym w relaksie lub też odskocznią od szarej codzienności, a co gorzej, egzotycznym eksperymentem, miłym urozmaiceniem nudnego i nie spełniającego erotycznych oczekiwań i fantazji związku.Co więcej takiemu panu zwykle wydaje się, że dając tę namiastkę przyjemności, daje wszystko.
Nie angażuj się w podobne znajomości, chyba że znasz siebie na tyle, aby mieć pewność, iż będziesz w stanie utrzymać swoje emocje na dystans.
Wiecie jaka jest różnica pomiędzy motorynką, a grubą kobietą?
-żadna : na obu fajnie jest sobie pojeździć, póki kumple nie zobaczą
Drodzy Panowie!
Denerwuje mnie i nawet nieco boli zdanie, jakie wyrobiliście sobie na temat nasz - XLek ! Dlaczego sądzicie, że zaakceptowanie pozycji nr 2 przyjdzie nam łatwiej? Bo jesteśmy grube i nikt nas nie chce? Dlaczego wydaje wam się , że propozycja, której nader często nie staracie się nawet okrasić miłymi czy też choćby przyzwoitymi słowami, będzie dla nas rzadką okazją do skorzystania z chwili przyjemności cielesnych? Wierzcie mi, że podobnych ofert dostajemy na internecie każdego dnia wiele. O wiele więcej niż możecie sądzić. Sprawdź to - zaloguj się na moment choćby z nickiem 'puszysta' na jakimkolwiek chacie erotycznym. To wcale nie jest tak, że wasze upodobania są wyjątkowe i niespotykane. Zapewniam, że w tym samym momencie w tym samym miejscu w sieci przebywa co najmniej kilku tobie podobnych! Internet daje poczucie anonimowości i tutaj żaden z 'kolegów' ze swoimi upodobaniami kryć się nie musi.
Być może trudno wam to sobie wyobrazić, ale sam seks nie jest celem naszego życia. Nie zależy nam na nim za wszelką cenę, ani nie wzmacnia naszego poczucia własnej wartości kochanek. Jak wiadomo istnieje cała gama produktów i przyrządów, że o dłoniach już nie wspomnę, które mogą nas zaspokoić dokładnie w takim samym stopniu, jak mężczyzna, który zapragnął akurat miękkiego materaca zdolnego uczynić mu wiele przyjemnych figli. Jeśli już musicie być kochankami, szanujcie swoje przyjaciółki. Bądźcie inteligentnymi kochankami, wysilcie się choć troszkę, żeby nas zdobyć - u kobiety orgazm rodzi się przede wszystkim w mózgu - zupełnie inaczej niż u was. Skończcie wreszcie z tym żenującym poziomem rozmów erotyczno-internetowych. Nam to uszami wyłazi !
Zastanawiam się, jaka jest geneza tegoż zjawiska....skąd w internecie tylu wielbicieli kragłości, podczas gdy w rzeczywistości puszyste kobietki w dużej większości narzekają na brak powodzenia. Niestety, problem leży po obu stronach. Nie chcę się tutaj rozpisywać na temat nieśmiałości i nieświadomości swoich kobiecych atutów, na którą cierpią puszyste. To osobny temat na następny esej. Chciałabym poruszyć kwestię od strony mężczyzny.
Internet aż pęka w szwach od ogłoszeń treści : " poznam prawdziwą kobietę, bo moja żona ciągle się odchudza". Nie chcę tutaj znów mówić o winie samych kobiet, które odchudzają się z przysłowiowych kości na ości. Wniosek nasuwa mi się jeden : tchórzostwo nie popłaca. Dlaczego mężczyźni pojmują za żony kobiety, które tak naprawdę nie spełniają ich fantazji erotycznych? Może zbyt do serca biorą sobie tak ulubione przez kobiety, fałszywe zresztą twierdzenie, iż 'wygląd jest sprawą drugorzędną'? Przecież to wierutna bzdura. Po cóż w takim razie kobiety robią sobie makijaż i farbują włosy? Po cóż w takim razie mężczyźni poszukują puszystych kochanek?
Wygląd ma kluczowe znaczenie w związkach damsko-męskich. Nie zawsze oczywiście jest tak, że dana osoba podoba nam się od razu. Czasem jej cechy charakteru sprawiają , iż jej fizyczność staje się miła dla naszego oka. W większości przypadków jednak jest tak, że szukamy partnera pasującego do naszego wyobrażenia właśnie pod kątem fizyczności. Dlaczego więc panowie mający , nazwijmy to 'normalne' partnerki, szukają w internecie grubasek? Zastanówcie się, przynajmniej ci z was, którzy jeszcze nie popełnili błędu unieszczęśliwienia siebie i swojej wybranki. Czy warto wybierać sobie kobietę, która podoba się wszystkim wokół tylko nie tobie samemu, ze względu na otoczenie, pozycję, pracę, rodziców? Od wieków ludzie mieli różne gusty, które w dodatku nie podlegają i nie podlegały dyskusji. Zdajmy sobie sprawę, że system w którym zmuszeni byliśmy funkcjonować przez wiele lat wypaczył naszą indywidualność. Staramy się przypodobać nietolerancyjnemu otoczeniu za wszelką cenę stając się częścią stada, w którym niekoniecznie na dłuższą metę będziemy czuć się dobrze.
Autorka: MartaXL