
Drodzy czytelnicy!
Ten dział to wyjątkowe miejsce. Nie mogło go zabraknąć na naszej stronie !
Chcecie się podzielić swoimi pomysłami i sugestiami na temat działu okiem faceta? Czytaliście ciekawy artykuł który uważacie że warto zamieścić tutaj? Może chcecie coś do niego napisać ?
Czekamy na Wasze maile
Jestem wielbicielem kobiecości w rozmiarze XL. Wiedzą o tym moi krewni, znajomi, a także koleżanki, koledzy i przełożeni w pracy. Ba, tam nawet nie mówią już że jakaś pani jest puszysta, tęga, gruba itd., tylko „taka jak Sławek lubi”. To moje uwielbienie dla kobiecości w większym rozmiarze stało się nawet na tyle znane, że zostało obiektem zainteresowania redakcji telewizyjnych i literatów.
Wielbiciele Grubasek (określani w skrócie FA, od „Fat Admirer”) przyjęli stopniowo terminologię społeczności queer, używaną do opisywania faz odkrywania samego siebie i swoich preferencji. Mężczyźni, którzy otwarcie poszukują grubych kobiet, preferują je i umawiają się z nimi, są „zdeklarowani”. Mężczyźni, którym podobają się grube kobiety, ale którzy ukrywają to w mniejszym lub większym stopniu przed przyjaciółmi i rodziną są „w ukryciu”. Mężczyźni, którzy twierdzą że lubią zarówno szczupłe jak i grube kobiety nazywani są „birozmiarowcami”, który to termin jest kontrowersyjny i uważany za sztuczny w wielu internetowych kręgach.
O tym, jakie boje ze społeczeństwem przechodzą panie w rozmiarze XL i większym zostało napisane już wiele. (...) Ja jednak chciałbym poruszyć temat nieco poboczny, mianowicie przedstawić perspektywę faceta, który krąglejsze kształty najzwyczajniej w świecie preferuje.
Panowie ze wszystkich stron świata poddawani są badaniom dotyczącym określania tego, co jest dla nich najatrakcyjniejsze w potencjalnej partnerce. Różnice w wynikach tego typu badań wynikają nie tylko z indywidualnych upodobań, ale też z zakorzenionych głęboko w kulturze wzorców.
Dzisiejszy świat jednoznacznie określa to, co jest atrakcyjne. Najbardziej pożądany jest bliżej nieokreślony rozmiar „zero”, smakowite 36, czy urocze XS. Media kreują model anorektycznie chudej, wysokiej, pewnej siebie kobiety, który niestety rozmija się z tym, co w większości widzimy na ulicach. Artykuł o głodzie akceptacji, wypasaczach itp.
[...] Mniejsza już o trafność tego spostrzeżenia, dużo bardziej interesuje mnie, skąd bierze się przyzwolenie na agresywną retorykę wobec osób otyłych. Wiem, co piszę, bo doświadczam tego od prawie pół wieku. Zawsze byłem gruby, jestem gruby i prawdopodobnie grubym pozostanę aż do końca. Czy moje i innych grubych prawa obywatelskie zostały w jakiś sposób ograniczone? Czy tylko szczupła sylwetka jest przepustką do cywilizacji i szacunku? [...]
Felieton Macieja Nowaka