Reklama #6 wygodnie

obrazek
Reklama # BBW
Czy uważasz że duże kobiety mogą być seksowne?
Reklama #1 WOLNE
Reklama #2 diores
Reklama #3 STYLISTKA

 

 

 

 

Reklama #4 google ad sens k.cz

 

Reklama #9 google ad sense k.cz

 

Kaszalot

 

Rzadko się denerwuję i nie łatwo jest wyprowadzić mnie z równowagi. Czasami po prostu smuci mnie ograniczenie niektórych umysłów, propagowanie dyskryminacji, wyśmiewanie się z innych ludzi. Wtedy na myśl przychodzi mi pytanie „Po co to wszystko?”. Dlaczego ludzie wyśmiewają się z inności, inności widocznej jaką jest nadwaga czy otyłość. Dlaczego dla nich jest to powód do drwin i odrzucenia? Nie potrafię sobie na to odpowiedzieć.

 

 

Skąd właśnie takie przemyślenia? Otóż śledząc różne strony internetowe popularne przeważnie wśród młodych ludzi, tak podatnych na wpływy, trafiłam na kilkanaście fotografii puszystych kobiet, które nazwano „pasztetami”, „maszkarami”, „obleśnymi”, „potworami z Loch Ness”. Najbardziej uderzyło mnie zdjęcie dwóch babeczek przy sobie, stojących obok sklepu. Przy ich sylwetkach widniał bardzo charakterystyczny napis z Folwarku zwierzęcego Orwella. Czytając „Zwierzęta w ogrodzie patrzyły to na świnię, to na człowieka, potem znów na świnię i na człowieka, ale nikt już nie mógł się połapać, kto jest kim” nie mogłam uwierzyć, że to dzieje się naprawdę. Komentarze również były na „odpowiednim poziomie”. Z kolei pod innym zdjęciem jakiś bystry internauta kazał się nie martwić, bo zaraz przybędzie Green Peace i ją [kobietę na zdjęciu] zepchnie z powrotem do oceanu. Kiedyś również i pod moim zdjęciem na pewnym portalu społecznościowym wykwitł komentarz w stylu ratujmy wieloryby… Odparłam na to z wielkim zbulwersowaniem, że nie jestem wielorybem, tylko kaszalotem :). Później doszłam do wniosku, że to nie ja mam problem, tylko druga osoba. Bo to jest chyba jakieś lekarstwo na własne ułomności i zawstydzenie, takie pisanie bez sensu, by podbudować własne ego.

 

 

Tak więc w oczach społeczeństwa mogę być tym pasztetem i maszkarą… Tyle tylko, że ja wcale się tak nie czuję. Energia ze mnie kipi, bardzo lubię tańczyć. Bywam na koncertach, dyskotekach i to w tak zajebistym klimacie, gdzie nikt nie zwraca uwagi na to jak wyglądasz. Liczy się umiejętność wyrażenia siebie. Nie co dzień obcy chłopak podchodzi i ot tak tańczy sobie z tobą, czy też obok ciebie. Rzadko ktoś przybija ci piątkę w tańcu i szczerze się przy tym uśmiecha. Na szczęście istnieją takie miejsca i tacy właśnie ludzie. A ja staram się czerpać od nich inspirację i uczyć się właśnie takiego podejścia do życia :).  Założyłam jakiś czas temu moje różowe okulary i nie planuję ich zdejmować.  Za to chcę żyć aktywnie i zdobywać góryJ. Nie będę leniwie pływać po oceanie życia i czekać aż może pewnego dnia ktoś mnie zmotywuje do wynurzenia. Ja już sobie pływam na a nie pod jego powierzchnią. Także mimo wszystko trzeba się uśmiechać. I cały czas do przodu kochani, cały czas!!!

 

Pozdrawiam

Lila Róż

 
Dodaj link do:www.wykop.plwww.dodajdo.comwww.facebook.com