Reklama #6 wygodnie

obrazek
Reklama # BBW
Czy uważasz że duże kobiety mogą być seksowne?
Reklama #1 WOLNE
Reklama #2 diores
Reklama #3 STYLISTKA

 

 

 

 

Reklama #4 google ad sens k.cz

 

Reklama #9 google ad sense k.cz

 

[FILM] GRUBASY - Daniel Sancheza Arevalo

Terapeutycznie o otyłych... myślach

 


Kto by przypuszczał, że w iberyjskim eldorado zdarzają się jednostki nieakceptujące własnej tuszy... Hiszpański reżyser niezwykle ciekawie pokazuje, że od aktualnych bolączek cywilizacyjnych nie uciekniemy. Dla Daniela Sáncheza Arévalo problem nadmiaru kilogramów służy jako, na pozór, prozaiczny pretekst do wnikliwego dyskursu o meandrach ludzkiej psychiki.

 



Sesja terapeutyczna prowadzona przez smukłego Abla to oś skupiająca perypetie kluczowych bohaterów filmu. Indywidualiści, czasami nazbyt ekscentryczni, być może przerysowani, z bagażem kilogramów i nadmiarem zmartwień - tak w migawce prezentują się Enrique, Sofia, Andres i Leonor. Pochodzą z różnych środowisk, łączy ich brak akceptacji dodatkowych fałdek, ale czy tylko i wyłącznie nadwaga popchnęła ich do przystąpienia do terapii...

 

 


Scena początkowa wywołuje konsternację, bowiem terapeuta nakłania zebranych do śmiałej manifestacji stroju Adama. Jak się później okazuje Abel praktykuje ten osobliwy rytuał każdorazowo przy nowej grupie terapeutycznej. Śmiałe potraktowanie tematu z nutką komediową zdaje się obalać stereotyp otyłego łakomczucha. Bohaterowie filmu nie pochłaniają niebotycznych ilości pożywienia ze względu na niepohamowany apetyt czy choćby dla czystej przyjemności celebracji posiłku. Powody przybierania na wadze mają podłoże psychiczne. Enrique to estradowy showman, niegdyś rozpoznawalna twarz kampanii reklamowej, nomen omen, promującej odchudzające specyfiki "KiloAway". Nadmiar ciałka zdyskwalifikował bohatera z medialnego obiegu. Mało tego, Enrique nie jest pewien swojej orientacji seksualnej, raz jest zgorzkniałym gejem, innym razem pocieszającym kochankiem żony swojego przyjaciela, Jesusa. Sofia to młoda dziewczyna z wielkim sercem, równie mocno oddana wierze, jak i swojemu narzeczonemu. On jednak początkowo udaje cnotliwego, broni się przed nagością, nie wspominając o seksualnych igraszkach. Losy tej pary diametralnie się zmieniają, Sofia szczupleje, a narzeczony porzuca szaty świętoszka...

 

 



Andres zbliża się do 50, a w jego rodzinie to mroczny wiek, bowiem mężczyźni na skutek otyłości rzadko dożywali półwiecza. Bohater nie odczuwa ani fizycznych ani psychicznych nieprzyjemności w związku z nadprogramowymi kilogramami. Pucołowata córka znosi permanentne zniewagi znacznie gorzej... Do grupy terapeutycznej należy również Leonor, seksowna przedsiębiorcza pani inżynier, której przybyło 20 kilogramów po wyjeździe ukochanego. Kiedy niespodziewanie mąż wraca, szybko wychodzi na jaw, że przytycie to pretekst, aby ostatecznie zerwać z mężczyzną. Poukładany, idealny scenariusz zaprojektowany przez męża osaczał wyzwoloną kobietę. Bezpruderyjne oblicze Leonor to pikantny smaczek "Grubasów". Jedno jest pewne, Daniel Sánchez Arévalo nie jest sympatykiem klasycznych historii. Fabuła filmu komplikuje się, kiedy okazuje się, że na pozór odprężony terapeuta również cierpi na nadmiar, tym razem nie kilogramów, ale oczekiwań, przede wszystkim w stosunku do swojej partnerki. Nuria to zjawiskowo piękna kobieta, kiedy zachodzi w ciążę, czar harmonijnej i bajkowej miłości pryska. Ciało się zmienia, brzuch rośnie, piersi pulchnieją, hormony wariują. Pan Idealny wprost nie może patrzeć na puszystą kobietę. I stąd już tylko krok do zdrady.

 








wytwórnia - Filmanova, Tesela, 2009 
scenariusz i reżyseria - Daniel Sánchez Arévalo 
produkcja - José Antonio Félez, Antón Reixa 
muzyka - Pascal Gaigne 
zdjęcia - Juan Carlos Gómez 
montaż - David Pinillos, Nacho Ruiz Capillas 
czas projekcji - 110 minut 

wystąpili

Antonio de la Torre 
Roberto Enríquez 
Verónica Sánchez 
Raúl Arévalo 
Leticia Herrero 
Fernando Albizu 
Pilar Castro 
María Morales 
Adam Jeziersky 
Marta Martín 
Teté Delgado 
Roberto Álamo

(Abel) 
(Paula) 
(Álex) 
(Sofía) 
(Andrés) 
(Pilar) 
(Leonor) 
(Luis) 
(Nuria) 
(Beatriz) 
(Párroco) 
Opieczętowanie wcale nie ciężkostrawnego dzieła etykietą "Grubasy" nasuwa zgoła ambiwalentne odczucia. Kawa na ławę - być może taki był cel reżysera podczas wyboru tytułu filmu. "Grubasy" pozytywnie zaskakują, nie męczą ciężką materią. Reżyser bezpretensjonalnie udowadnia, że nierzadko nadwyżka kilogramów nie koreluje z zakompleksieniem czy obżarstwem. Czas porzucić tę anachroniczną optykę patrzenia na grubasów. Film wciąga, ale czy pozostaje długo w pamięci? Oceńcie sami.


Autor recenzji: Ewelina Burda Źródło

 

Autor:Ula L.
 
Dodaj link do:www.wykop.plwww.dodajdo.comwww.facebook.com