
tekst: Agnieszka Kraska

Najsłynniejsze sąjednak „Wielkie brzuchy”, wyrzeźbione w białym marmurze carraryjskim bianco statuariolatem 1968 roku. Dwa wielkie, marmurowe brzuchy ustawione zostały tak, że tworząformęklepsydry. Nie sąto płaskie fragmenty ciałchudych nastolatek. To wielkie, rozlewające siębrzuchy z potężnymi fałdami i wyraźnie odciśniętym pępkiem. Niesamowite jest zestawienie tradycyjnego materiału, w ktorym klasycystyczni rzeźbiarze tworzyli akty kobiece według idealnych, antycznych wzorcow, z fragmentem kobiecego ciała niemieszczącym sięw żadnych obowiązujących normach estetycznych. To ciało nie jest niczym ograniczone. Ani normami, ani formąrzeźby. Wylewa sięz tej formy, rozlewa się, rozprzestrzenia, nie ma wyraźnych granic, nie wiadomo, gdzie sąjego początek i koniec. Nie jest ciałem zniewolonym, nie jest oswojone. Jest dzikie i wolne. Jest teżb ardzo prawdziwe. W zasadzie to wcale nie rzeźba, tylko odtworzenie prawdziwego, istniejącego w czasie i przestrzeni brzucha Arianne Raoul-Auval, przyjaciółki rzeźbiarki. Zastanawiające jest zestawienie brzuchow z formąklepsydry. Mnie kojarzy sięz cyklem życie- -śmierć-życie, ktory jest zapisany w kobiecym brzuchu, w cyklu menstruacyjnym. „Wielkie brzuchy”, dwa księżyce w pełni – pełni życia, pełni kobiecości – tworząkształt klepsydry, ktory jednoznacznie wiąże sięz upływem czasu, ze śmiercią. Kiedy artystka tworzyła tępracę, była jużchora na raka, choćjeszcze o tym nie wiedziała. Zmarła 5 lat poźniej. W tym samym roku Alina Szapocznikow wykonała serię„Brzuchow-poduszek”, odlanych z miękkiego poliuretanu. Wyobrażam sobie, że przytulenie głowy do takiej pięknej, miękkiej, ciepłej podusi musi być niezwykłą przyjemnością.
Źródło - Trzy Kolory