
Duża, puszysta, papuśna, przy kości, z nadwagą – te i kilka innych eufemizmów wyskakuje po wpisaniu w Google frazy „Beth Ditto”. Co „odważniejsze” media próbują mocniej – otyła. Beth woli określenie „tłuścioch”. „Jest lepsze niż »osoba z nadwagą«, bo w końcu kto decyduje, co jest odpowiednią wagą, a co nadwagą i do jakiego
| „W poprawnej politycznie Ameryce udaje się, że ludzie grubi nie istnieją, nie używa się takiego określenia jakfat, jakby to była najbardziej wstydliwa rzecz, a grubasy należały do jakiejś mniejszości”. |
standardu mamy dążyć” – tłumaczy. „W poprawnej politycznie Ameryce udaje się, że ludzie grubi nie istnieją, nie używa się takiego określenia jak fat, jakby to była najbardziej wstydliwa rzecz, a grubasy należały do jakiejś mniejszości. A przecież to nie żadna mniejszość, tylko większość, bo większość Amerykanów ma tłuste tyłki. Uwielbiam jeść i całe lata próbowałam z tym walczyć, ale mam dosyć. Nie chcę wyglądać jak Britney Spears. Ona jest straszna! Fakt, że jestem grubaską, która się tego nie wstydzi, akceptuje to i pokazuje na scenie, sam w sobie jest polityczny.”
Dwudziestodziewięcioletnia Ditto ma 160 centymetrów wzrostu i waży blisko 100 kilogramów. Jest też feministką, lesbijką (jej partnerem życiowym jest Freddie, biologiczna kobieta, która identyfikuje się jako mężczyzna) i jedną z najbardziej ekscytujących postaci na amerykańskim rynku muzycznym. Ze swoim zespołem Gossip nagrała cztery albumy studyjne. W 2006 roku „The New Musical Express” uhonorował ją tytułem Coolest Person In Rock, rok później dostała od niego nominację do tytułu Najseksowniejszej Kobiety Roku, w 2008 roku magazyn „Glamour” wybrał ją Międzynarodową Artystką Roku. Trzy razy odwiedziła Polskę – w 2009 roku zagrała na Heineken Open’er Festival i w warszawskim Palladium, w 2010 na festiwalu w Jarocinie.
| „Uwielbiam jeść i całe lata próbowałam z tym walczyć, ale mam dosyć. Nie chcę wyglądać jak Britney Spears. Ona jest straszna!” |
Beth to klasyczna antygwiazda. Utalentowana, obdarzona wielkim głosem, a jednocześnie niewahająca się wygłaszać niepoprawnych opinii i zawsze mówiąca (robiąca) wprost to, co myśli. W 2007 pojawiła się nago na okładce NME, by rozpocząć dyskusję na temat rozmiaru „zero”. W wywiadzie wewnątrz magazynu oskarżyła gejów, którzy pracują w branży odzieżowej, o promowanie anoreksji: „Jeśli można kogokolwiek obwiniać za modę na rozmiar zero, to na pewno nie kobiety – powiedziała. – Obwiniajcie za to gejów, który pracują w branży odzieżowej i chcą mieć takie kobiety jako lalki. (…) Nie możesz nienawidzić jakiejś osoby za to, że jest na diecie, i nie możesz też nikogo winić za to, że czuje się źle z samym sobą. Powinno się obwiniać całą tę machinę, która karmi ludzi takimi poglądami”. W 2009 roku Beth ponownie się rozebrała – tym razem dla magazynu modowego „Love”. Swoją pierwszą nagą okładkę – dla lesbijskiego magazynu „On Our Backs” – wspomina tak: „To było mocne przeżycie. Dostałam okres 10 minut przed wyjazdem na sesję. Gdy tam dotarliśmy, mocno już krwawiłam. Ja – gruba lesbijka – mam się rozebrać na okładkę magazynu, obok jest mój transgenderowy chłopak, a ja krwawię… Czułam się naprawdę femme!”
Często występuje w bieliźnie, zdarza jej sięrozebraćna scenie do naga. „Striptiz stałsięelementem jej sztuki scenicznej. Swobodnie eksponując swoje ciało, rzuca wyzwanie konwencjonalnemu wyobrażeniu o kobiecości” – powiedziała o niej ikona feminizmu Germaine Greer. Bo Beth jest polityczna.
Wierzy, że „ciała mogą być po prostu ciałami i nie musi być z tym związany żaden rodzaj faszyzmu pod tytułem ≫co jest dobre, co złe, co jest dozwolone, co zabronione, co politycy uważają za słuszne≪”. Rzyga na homofobow (dosłownie do legendy przeszła jej opowieść, jak to podczas wycieczki turystyczną łodzią zwymiotowała na dwóch chłopaków, którzy robili homofoniczne uwagi). Na singla promującego trzecią płytę wybiera „Standing In The Way Of Control”, w którym zaatakowała administrację Busha za blokowanie osobom homoseksualnym możliwości zawierania małżeństw. Bierze udział w firmowanej przez Cyndi Lauper trasie koncertowej „True Colours”, z której cały dochód przeznaczony jest na walkę z homofobią, krytykuje bezideowośći mizoginięamerykańskiego przemysłu muzycznego („Większośćzespołów niezależnych to biali heteroseksualni chłopcy. I co takiego miałoby ich wkurzaćw Ameryce? Nic! Rządzątym krajem! Więc pisząpiosenki o miłości, o tym, że zerwała z nimi dziewczyna”.) Choćfascynacjępopkultury wokalistkągrupy Gossip trudno uznaćza przełomową– wszak gdyby za jej odmiennościąnie szły pieniądze, duże wytwornie odpuściłyby sobie promowanie jej i wydawanie jej płyt – ona sama, dzięki swojej bezkompromisowości i odwadze bycia tym, kim jest, paradoksalnie jużdo historii owej popkultury przeszła. Cytaty za: „The New Musical Express”.
tekst: Ewa Tomaszewicz
trzyczesciowygarnitur.blogspot.com
Źródło: Trzy Kolory